poniedziałek, 30 listopada 2009
Grypka
Świńska grypka na szczęście omija nasze sioło. Ba! Omija nas każda grypka i każda anginka też. A może nie. Ostatnio koledzy w robocie skarżyli się na , ból głowy i rozbijający katar połączony z obniżeniem temperatury ciała. Ostatnio również na to zapadłem, w zasdzie bez żadnych szczególnych przyczyn, ot - tak. Potelepało tydzień i puściło. Tak samo nagle, jak chwyciło. Oby przynajmniej do nowego roku obyło się bez infekcji. Wybieram się w piątek do Lwowa. Przepiękne miasto otrzepujące się z resztek pandemii czeka na turystów ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz